|
Duet Moskal-Jop jest potwierdzeniem tego, że Zaskroniec miesza trenerom w głowach i niszczy klub. Moskal się nie chciał podporządkować więc wyleciał. Jop, Sobol i Rude wkręcili się w wizje Zaskrońca i zaczęli pleść jego językiem. Nie liczą się wyniki, tylko statystyki. Właściwie wszystko w Wiśle się kręci wokół tabelek, wykresików, algorytmów zamiast wokół wyników, awansu, zmniejszania długu, treningowi i rozwojowi. Jak w tabelkach jest dobrze, to jest dobrze, każdy się świeci na zielono. A, że można porobić różne tabelki i statystyki, i kazdego nimi obronić to uj, że można porobić niewłaściwe statystyki i tabelki, które nie wpłyną na poprawę wyników, to też nieważne. Liczy się, ze orkiestra gra, cyrk jeździ, a Zaskroniec jest w swoim żywiole.
PS Rozgrzeszam wszystkich trenerów Wisły, że pieprzą trzy po trzy, bo robią tak dlatego, że się od nich tego wymaga. Jak im szef ciągle .......i, ze się liczą tabelki, to prędzej czy później mówią tylko o tabelkach. Wyniki to sprawa drugorzędna. A jak się do tego jeszcze dołoży .......enie, że dla awansu nie będziemy gwałcić swoich ideałów, że chcemy zrobić awans grając dobrze, a nie byle jak, to już w ogóle tam w głowach muszą mieć niezły kocioł.
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 20.02.2025 o godz. 16:37.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|