Karherop napisał(a):

Jesli druzyna ma takiego Stillicia to wszyscy sobie zdaja sprawę że ma prawo odpuscic pressing. Bylo wiadomo że swoje liczby i tak zrobi. Nawet Smuda mu to wybaczał.
U nas obecnie nikogo nie ma o takim statusie, nawet Rodado - który teraz jest w formie na ławke rezerwowych.
Co sie tyczy najblizszego meczu - mam tylko nadzieję że Jop wroci na ścieżkę na ktorej byl jesienią. Coz innego pozostaje.
|
U nas taki status jak Stilić ma Rodado, tyle że on zapierdala od pola karnego do pola karnego i jest pierwszy do pressingu. Ja bym nie przeginał tylko dlatego że ma mecze z pustymi przelotami, bo koleś robi abstrakcyjne liczby.
Problem jest taki że ani on, ani Zwoliński piłek nie dostają.
I tu dochodzimy do skrzydłowych (wszystkich), Dudy, Sukiennickiego którzy są po prostu żałośnie słabi. W ogóle tekst Jopa o tym że Sukiennicki jest bardziej ofensywny to jest absolutny bełkot.
Ja już wielokrotnie to pisałem - miernoty takie jak Duda, Sukiennicki czy Dziedzic nie zastąpią Carbo. Taktyka Jopa polegała na pressingu i szybkich podaniach do przodu - tego żaden z naszych "bąbelków" nie umie.
Tu nie chodzi o to że oni robią to samo gorzej, oni w ogóle tego nie robią. Duda będzie dreptał z piłką aż obrona rywala się ustawi, Sukiennicki będzie ją holował żeby na końcu - wycofać.
Efekt? Brak rozciągania rywala, brak piłek 1 na 1 dla skrzydłowych, brak przyśpieszenia gry.
I tyle pożytku z tych "talentów".
Wiemy że mamy dokładnie 0 skrzydłowych umiejących dośrodkować, tak ta kadra została zbudowana. Wszyscy nasi boczni pomocnicy najlepiej radzą sobie z szybką piłką do boku.
Zresztą, wysokich napastników też nie mamy.
Znicz nam zrobił "reality check" na poziomie pierwszej ligi i uwydatnił wszystkie problemy które wiedzieliśmy że mamy. To że się niektórym nie chciało jeszcze biegać to po prostu sól na stare, niezaleczone rany.