Watts napisał(a):

bo to nie ma za wiele wspólnego z "inwestycją"
do wyboru są: wariaci, kibice, kibice-wariaci, zarządcy funduszy piorący cudzą kasę, przyjaciele agentów piłkarskich, deweloperzy zainteresowani gruntami i współpracą z miastem - czy coś pominąłem?
ale nie ma to nic wspólnego z kibicami, tylko z makroekonomią, chyba że zaraz ktoś zacznie udawać, że duża i zaangażowana społeczność to tak naprawdę problem. no, może w "Termalice" tak nie jest
|
Ja prosze kolegi zwrocilem tylko uwage, ze dobry grunt pod interesy pomaga. Nie twierdze, ze jest kluczowy ale lepiej kiedy atmosfera sie zgadza.