macie prawo do swojej opinii, tak jak i do wyolbrzymiania wydarzeń mało istotnych, ale sądzę że nie tylko ze względu na swój rodowód Kwiecień wie w co wchodzi, kogo i jak musi obłaskawić (na marginesie, mam wrażenie że niektórzy dziennikarze wcześniej przychylni JK już lekko zmieniają front, jak mówił Tomasz Hajto - antizipieren), dlatego może mieć to w dupie. zaś gdy przyjeżdża ktoś z paciorkami, obojętnie czy wymyślony przez Jarosława dla wywierania presji na innym kupcu, czy nie, tubylców zawsze musi brać w pakiecie. w ogóle to wokół kilku klubów z dość prężną sceną kibicowską kręcą się ostatnio zabawni kupcy, jakoś ich nic nie przeraża
również nie sądzę żeby kością niezgody była tutaj buda z hamburgerami z około (jak sądzę) tysiącem złotych netto zysku na mecz, która od czasu do czasu rozpala wyobraźnię forumowej elity intelektualnej i reprezentantów wolnych zawodów, niemniej jestem zadowolony że przeszłość i powiązania WK w razie czego zostaną tutaj zaakceptowane na miękko
