|
Jeszcze raz powtórzę- jeśli dalej są prowadzone jakieś rozmowy pomiędzy Prezeskiem a WK, to WK musiałby być idiotą ( a na pewno nim nie jest) aby dać się nabrać na prostackie triki negocjacyjne Prezeska.
Jedyną taktyką jest czekać aż wreszcie Prezesek zrozumie, że nie ma innego wyjścia i musi oddać Wisłę na warunkach WK.
Mało tego, uważam, że kibice powinni ogłosić bojkot tak aby pozbawić Prezeska przychodów meczowych a przez to maksymalnie skrócić czas negocjacji.
Są też niestety dwie inne możliwości.
Pierwsza, że Prezesek z racji swej osobowości tak się zacietrzewi, że nie odda Wisły i doprowadzi ją do upadku, z okrzykiem "popatrz nie chciałeś przyjąć moich warunków to patrz jak toniemy"
Druga, że WK jest "napalony" na Wisłę i uzna emocjonalnie, że traci po raz kolejny szansę na jej przejęcie ( tak jak 6 lat temu) i pójdzie na układ z Prezeskiem. Byłby to jednak fundamentalny błąd.
|