s1mone napisał(a):

Oczywiście, że to, że zaczęliśmy stwarzać sobie okazje i grać lepiej, gdy cała trójka Hiszpanów powędrowała na ławkę to zupełny przypadek, bez związku z tym jak owi Hiszpanie prezentowali się na murawie.
Markusik miszcz.
Zrozumcie wreszcie, że dla nich gra w takich warunkach jest tak samo naturalna jak swojego czasu dla Wiślaków na Cyprze o Ligę Mistrzów przy 40 stopniowym upale... Oni śnieg przed przejściem do Wisły to na filmach widzieli, minusową temperaturę to kojarzą z kołem podbiegunowym Jeśli dla Was jest to bez znaczenia, to gratuluję optymizmu 
Zobaczycie wkoczy takie 5 plus stopni i będzie zupełnie inne granie.
A wy se możecie teorie dorabiać o Jopie, a piłka nożna to jest bardzo prosta gra, nie ma co na siłę szukać wyszukanych wniosków, z reguły te najprostsze są najcelniejsze. Tak też było tutaj. Żaden z naszego Hiszpańskiego zaciągu nie pokazał nawet połowy swoich możliwości w tym meczu = fakt. To nie wina Jopa.
|
Tak a na Syberii uwielbiają gdy jest zimno
