Karherop napisał(a):

Czemu? Powody widze 2 - jeden mentalny pilkarzy, a drugi w podejaciu trenera i samych założeń na rozegranie tego spotkania.
Pilkarzy - bo przyjechał tylko Znicz, kolejni rywal beda silniejsi, ale ten to na pewno sie przed nami położy, cos na pewno wpadnie z przodu. Zwolak jest w formie, Roda nimi zakreci. Duda z Jamsem zarygluja środek. Szocik postawil u buka 15 wygranych z rzędu.
Trenera - tlucze do glowy pilkarzom schematy, powolne budowanie akcji, nastawienie na posiadanie i zamęczenie wrzutkami. Czyli to samo co Sobol i Rude. Różnią sie szczegółami.
Przyjdzie mecz z Ruchem to sie zmobilizują i od 1 minuty zobaczymy zaangazowanie. No tyle ze rywal też i podejrzewam że tam jakość pilkarska (szczegolnie skrzydlowych) jest wieksza niz nasza.
|
No ja nie jestem takim optymistą. Jak jeszcze Jop postanowi (wzorem Sobolewskiego) trzymać Poletanovicia na ławce a grać Dudą zmienianym przez Sukiennickiego, to może być zdrowy w....... od Ruchu. W końcu nasz trener twierdzi że wszystko zrobił zajebiście, ot - zabrakło skuteczności. Może chcieć to udowodnić...
Bo chciałbym w tym miejscu przypomnieć, że my mamy problem nie tylko w ataku pozycyjnym. Zaryzykuję że w obronie jest o wiele gorzej. Znicz mógł nam strzelić więcej niż tę jedną bramkę, a wcale jakichś huraganowych ataków nie przeprowadzali. Ot, wystarczy poczekać aż któryś z ułomów na stoperze lub prawej obronie coś odwali.
A nie było takiego meczu żeby czegoś nie odwalili, po prostu czasem rywale nie mieli dnia i nie wykorzystali. Biedrzycki z Urygą są permanentnie zagubieni, Szot czy Jaroch, bez różnicy - w dupie mają krycie, a coś takiego jak gra w obronie zespołu nadal nie istnieje.
Ja naprawdę nie widzę powodów do optymizmu. Chciałbym, ale nie widzę.