Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20
Stary 16.02.2025, 21:14
S1monik wymyślił kolejną kretyńską teorię:

Obcokrajowcom spada w Polsce zaangażowanie, "umiejętności i chęć do gry w piłkę o 50%", gdy jest zimno.

Jest ona tak samo głupia jak wszystkie inne koncepcje jego autorstwa.

Umiejętności, formę i zaangażowanie przykładowego Rodado czy Carbo w żaden sposób nie warunkuje pogoda, co pokazywali już wielokrotnie, nie tylko w pamiętnym meczu z Widzewem. Niska temperatura nie sprawia, że nagle tracili wyszkolenie i przestawali harować na boisku.

Podobnie jak nie przestawali harować na boisku i tyrać z nieprawdopodobnym zaangażowaniem niegdyś tacy zawodnicy jak Cantoro czy Kalu Uche na mrozie w pamiętnym meczu z Lazio.

Caritos z Imazem nie przestawali strzelać bramek późną jesienią czy wczesną wiosną, gdy grali podczas opadów śniegu.

Są setki przykładów obalające imaginacje S1monika, który oczywiście nie zauważa, że wczoraj chęć do gry i biegania najbardziej spadała u takiego Dudy, Szota czy Sukiennickiego, tradycyjnie wracających za akcjami truchcikiem, lub udających, że doskakują agresywnie do rywali, co już parę osób zauważyło i wypunktowało.

I nie był to pierwszy raz w ich wydaniu.

To nie pogoda ma wpływ na to, że regularnie się tego dopuszczają, a taki Szot jest bardzo marnym piłkarzem, podobnie jak nie ma żadnego wpływu na to, że obcokrajowcy tacy jak Rodado zwykle najbardziej harują na boisku, by ratować dupę właśnie takim tuzom jak Szot, Uryga, czy Biedrzycki, którzy w defensywie są tak wspaniali, że nie potrafią nawet przeszkadzać rywalom w zdobywaniu bramek.

To ich gra zwykle ściąga na nas najwięcej problemów, a nie gra takich zawodników jak Rodado, Carbo czy Igbekeme. To tym pierwszym zwykle nie chce się grać z zaangażowaniem i biegać, a nie tym drugim.

Całe to gadanie S1meonika ma ewidentnie odwracać uwagę od gigantycznej kompromitacji Jopa, a także złożonej w całości z krajowych zawodników obrony i ich permanentnie powracającego olewactwa swoich obowiązków, bo tylko nim można wyjaśniać wracanie za akcjami truchtem i udawanie zaangażowania w mecz.

Oczywiście wszystko to dzieje się również za sprawą fatalnego zarządzania i chorych decyzji właściciela klubu, który myśli, że futbol da się zamknąć w ramkach algorytmów AI i który od pewnego czasu konsekwentnie próbuje narzucać Wiśle taką wizję funkcjonowania i gry, co akurat trafił zauważył Cymes.

Przepis na spadek do drugiej ligi? Jeszcze więcej marnych polskich zawodników w kadrze, oraz rzekomych młodych talentów jak Starzyński i jeszcze więcej AI w każdym elemencie i strukturze działania klubu. Widzi to już niemal każdy poza S1monikiem, widzącym tylko rzekomy spadek zaangażowania o 50% u obcokrajowców wynikający z pogody i zimna.

Przygotowania zespołu do rundy i tego meczu przez Jopa nie miały przecież z tym wynikiem i grą nic wspólnego.
Ostatnio edytowane przez Markus : 16.02.2025 o godz. 22:56.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując