|
Masz jakieś źródło gdzie Królewski mówi, że to Kwiecień zaproponował spotkanie?
A po co Kwietniowi szum przy tej sprawie? Proste, przejrzyj sobie forum i zobacz, że najważniejszym argumentem brawoszefów jest to, że oprócz JK nikt w Wisłę inwestować nie chce. No więc przychodzi pan Kwiecień i mówi "jestem", jednocześnie dopychając JK jeszcze bardziej pod ścianę.
Pamiętajcie, że rozmowy nie dotyczą budki z obwarzankami, a wielomilionowej inwestycji. Oczywistym jest, że w takich sprawach negocjacje są długie i trudne. Nawet jak przedmiotem negocjacji jest twój ukochany klub, to nie pozwolisz się dać wydymać (to dotyczy obu zainteresowanych). Stąd pojawiają się te wszystkie gierki i przeciąganie liny.
|