Wyświetl pojedynczy post
grogoriogreg
Senior Member
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Kraków

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4
Stary 16.02.2025, 14:23
Na stojąco, bez agresji, bez ambicji.
Zero pokazywania się do gry, poza Mikulcem brak wchodzenia w pojedynki (Baeny biegów do linii końcowej i wrzutce zatrzymującej się na 1 rywalu nie liczę), brak strzałów z dystansu (kto u nas potrafi kopnąć z daleka?).

W środku obrony mamy dwóch chłopów +190cm, a co dośrodkowanie w pole karne to rywale dochodzą do główki przez błędy w ustawieniu i timingu (dzięki Mikulcowi nie straciliśmy gola już w 1. minucie meczu).

W środku pomocy mamy dwóch gości, którzy po stracie piłki wracają na właśną połowę w tempie spacerkowym(!) - była jakaś akcja w ~55 minucie meczu, gdy sunął kontratak rywali a wspomniana dwójka biegła obok siebie w tempie rozgrzewkowym. Przy golu również maczał palce spóźniony Duda.

Obojętnie kogo wylosuje trener na skrzydła już przed meczem możemy się spodziewać przede wszystkim bezproduktywności:
- dramatyczny sezon Alfaro, który po kontuzji nie nadaje się do gry nawet na 1. ligowym poziomie, a jego firmową akcja jest pobiegnięcie do przodu 5m, zatrzymanie się odwrócenie tyłem do bramki i szukanie Mikulca lub posłanie piłki w pole karne nie wyżej jak 1m nad ziemią
- Baena, który wygląda dobrze tylko wtedy, jak ma miejsce do rozpędzenia się i akurat wyjdzie mu dośrodkowanie (średnio raz na 10 meczów)
- Kiss, który zamiast z 6m oddać strzał na bramkę, postanowił perfidnie symulować, by wymusić karnego, a podczas całego pobytu w Wiśle pokazał, że pomimo szybkości nie umie wygrywać pojedynków, inteligencją nie grzeszy, oj trudno wskazać jakiś atut - czas aklimatyzacji minął, trzeba weryfikować ten transfer jako jednoznaczną pomyłkę
- Fred analogicznie jak wyżej, jeden przebłysk z meczu PP z Polonią i wiele przeciętnych/słabych meczów, drażni jego niedokładność w prostych podaniach
- młodzi Baniowski i Kuziemka bez oceny.

Na prawej obronie mamy wybór między dżumą a cholerą. Kiedy wydaje się, że trudno jest grać gorzej od Jarocha wraca do gry Szot i mówi: "potrzymaj mi piwo". Ale potem wchcodzi za niego Jaroch i jest dwukrotnie bliski straty piłki jako ostatni obrońca ^^. Jedyna opcja na teraz to Mikulec na prawej i Kiakos na lewej obronie, choć Grek niestety również nie ma pojęcia o grze w obronie...

I w ataku mamy dwóch dobrych zawodników, z których jeden cierpi. Cierpi grając nie na swojej pozycji. A przez to cierpi według mnie cała drużyna. Smutno się patrzy na Angela w tym, nazwijmy to systemie gry, jaki wdraża naszej druzynie sztab szkoleniowy. Ale chyba nie mamy wyjścia patrząc na ew. zmienników tj. środkowych pomocników. Nabrałem się na Sukiennickiego po pierwszych jego meczach w Wiśle. Obecnie za kazdym razem jak chłop otrzymuję piłkę to albo ją straci, albo zacznie kiwać się sam z powietrzem (była taka akcja przy linii bocznej, jak balansem ciała zmylił obserwującego go z boku trenera rywali). Alternatyw, poza Poletanoviciem - brak.

Mamy zdecydowanie najsłabszy skład odkąd spadliśmy do 1. ligi. Trener Jop odszedł od swoich pierwotnych pomysłów taktycznych i dorwał się do notatek trenera Sobolewskiego. Gramy bez ambicji, na stojąco, PRZEWIDYWALNIE dla rywali. Będziemy dymani przez większość drużyn w lidze, bo nie zmieni się nastawienie drużyny. Jej "liderzy" cały czas wychodzą na boisko i ich pierdołowate wypowiedzi pomeczowe po porażkach można przewidzieć już z końcowym gwizdkiem spotkania.

Myślałem, że nic bardziej niż 'dwumecz' z Polonią Warszawa nie obrzydzi mi tego Klubu, ale jednak da się. I nie tylko przez postawę piłkarzy na boisku jak i wlasnie te wypowiedzi kopaczy, czy bujanie w obłokach Prezesika.
Odpowiedz cytując