Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#171
Stary 16.02.2025, 09:49
Wczoraj mieliśmy do czynienia z wielopoziomową kompromitacją Wisły.

Największą zaliczył Jop, który jak pisaliście postanowił odpalić tryb Sobolewski 2.0 i to jeszcze na sterydach.

a) po tygodniach przygotowań do rundy Wisła wygląda i gra jeszcze gorzej niż grała jesienią, mimo iż nie doznała osłabień.

b) pobił rekord głupoty zmieniając Rodado na Sukiennickiego i oczekując, że zmiana ta cokolwiek poprawi. Nie zmienia się najlepszego zawodnika i napastnika drużyny na takiego grajka w takim meczu i przy takiej sytuacji na boisku. Tym posunięciem na pełnej dołączył do najbardziej kuriozalnych posunięć i decyzji Sobolewskiego.

c) źle dobrał skład i taktykę na ten mecz. Jedyny piłkarz, który potrafi w miarę sensownie dośrodkować lewą nogą, Kiakos, nawet nie powąchał murawy. Poletanovic, który wedle jego własnych słów z konferencji prasowej był do gry, nawet na minutę nie pojawił się na boisku, a zamiast niego przez niemal cały mecz mogliśmy oglądać słabiutkiego i kompletnie nic nie dającego Dudę. Tłumaczenie, że potrzebuje on więcej czasu na zrozumienie taktyki Wisły itd. jest tak głupie jak najgłupsze tłumaczenia Sobolewskiego, czy wymysły niektórych kibiców, że trener doskonale znający realia pierwszej ligi zapewnia lepsze wejście w rundę niż trener ich nie znający.

d) Jopa skompromitował również jakikolwiek brak elastyczności taktycznej. Nie jest tak. że przez cały mecz musieliśmy grać tak samo, próbując pchać się skrzydłami i dośrodkowaniami szukać Zwolińskiego. Można było zespołowi nakazać bardziej szukać strzałów z dystansu, wymuszania stałych fragmentów gry przed polem karnym, szybszego rozegrania piłki na jeden kontakt środkiem, do czego mamy nieco lepszych zawodników niż tych na skrzydłach do dośrodkowań. A jeśli już nie miał żadnego planu B, mógł chociaż spróbować znacznie wcześniej przesunąć w pole karne rywali Urygę czy Biedrzyckiego,a nie zarządzać meczem na poziomie przedszkolaka.

Mieliśmy także kolejną spektakularną kompromitację różnych słów, decyzji i deklaracji Królewskiego, do czego już oczywiście można się było przyzwyczaić. Raz wtóry upadła jego teoria, że zespół nie potrzebuje wzmocnień, czy że robotę dyrektora sportowego i skautingu może przejąć AI + ktoś taki jak Basha,za którym nie stoi nic: ani wiedza, ani kontakty, ani doświadczenie. Dzięki Królewskiemu nasz pion sportowy jest dziś w jeszcze gorszym stanie niż był kiedykolwiek wcześniej. Basha jedyne co zna, to rynek grecki sprzed kilku lat, a obecny sztab szkoleniowy na który postawił Królewski nie poradził sobie z przygotowaniem zespołu do rundy, bo taki falstart nie miał prawa się zdarzyć. Co oni robili na tym obozie i podczas zamkniętych sparingów? Dramat.
Ostatnio edytowane przez Markus : 16.02.2025 o godz. 09:52.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując