|
Jedyne co wzrosło w Wiśle z nowym rokiem to cena parkingu (w myśl zasady łupić fraj.. kibiców).
Cała reszta, ze szczególnym uwzględnieniem gry, przewidywalnie bez zmian. Nie ma co analizować.
Nie ma pieniędzy, nie ma atmosfery, nie ma ambicji, nie ma gry.
Nie ma się co czepiać Jopa. Realizuje zadania nakreślone przez prezesa. Jak to stwierdził prezes w jednym z wywiadów przy okazji zwolnienia Kazka trener jest od tego, by on się dobrze czuł w klubie. No więc Jop czyta codzienne raporty AI, dyskutuje, wali farmazony na konferencji itd. Ideał.
Dopóki obecny prezes jest w klubie nic się nie zmieni.
|