Pasowałoby parę meczy przełożyć tak 2-3 tygodnie do przodu, aż trochę słońca wyjdzie, bo nasz Hiszpański zaciąg w tej temperaturze jak dzieci we mgle. Z resztą podobnie wyglądał Igbekeme.
Jedyny Iberyjjczyk który sobie radził przyzwoicie w tych warunkach to Duarte.
Zagraliśmy tragiczną pierwszą połowę, sporo lepszą drugą. Tu powinien być conajmniej remis, no ale jak się nie wykorzystuje sytuacji to tak to się kończy.
Niestety jak się opiera grę na gościach przyzwyczajonych do gry w upałąch i się ich wrzuca na minusowe temperatury na boisko to nie ma się co cudów po nich spodziewać. To są chłopaki od pykania gałęczki przy słoneczku, najlepiej jak przeciwnik nie będzie im jeździł na du*ie za bardzo, bo oni intensywności w takich warunkach nie pokażą, za dużo energii marnują na ogrzewanie

Jak zmniejszyła się ilość gości nieprzystosowanych do takich warunków na murawie, to gra się poprawiła. Niestety to było za mało na jakiekolwiek punkty. No cóż, pierwsze śliwki robaczywki. Liczę, że kolejny mecz będzie już rozgrywany przy plusowej temperaturze i nasze iberyjskie asy będą bardziej skore do gry.
Duarte powinien wyjść w kolejnym meczu w pierwszym składzie, podobnie Jaroch - Szot i Alfaro powinni sobie usiąść na ławce.