Patryko napisał(a):

W sumie tam dalej byl zabawny fragment, gdy Karcz obśmiewa kolegow po fachu powolujacych sie na "otoczenie Kwietnia", jako nic nie znaczacy krag osób której lawiruja wokol WK. Zupełnie jak kiedyś ludzie wokol Cupiala, ktorzy wyrastaly jak grzyby po deszczu. Wszedzie gdzie sa duze pieniądze jest dużo interesantow i zapewne wielu z nich nie chce aby WK "marnowal" kase w Wiśle, skoro mogą go dalej doić w Wieczystej.
Karcz dziala przy Wisle ponad 20 lat i raczej sobie nie chce zerwac kontaktow wymyslajac bzdury sugerujace że ma je wprost od Kwietnia.
A to że do samego przejęcia daleka droga i w kazdej chwili WK moze zmienic zdanie to inna sprawa.