Drozd napisał(a):

|
Choćby taką, że przynajmniej deklaratywnie nie zamierza ogłaszać bankructwa i olać wierzycieli, którzy Wiśle zaufali. Co podnosi wiarygodność i umożliwia tworzenie dłuższych planów. Tylko to może przekonać jakiegoś inwestora do wyłożenia kasy.
|
Niestety ale deklaracjami długów się nie spłaca.
Tu potrzebna jest żywa gotówka.
A deklarowanie i opowiadanie, które Prezesek nieustannie uprawia we wszelkich mediach, to, jak śpiewał Turnau, tak naprawdę nie dzieje się nic.
Drozd napisał(a):

|
A co do długu, skoro w styczniu wszyscy piszą o 61,8 milionach to skąd nagle 80 ?
|
62 mln to było na koniec zeszłego sezonu za który Wisła wygenerowała 14 mln straty.
Czyli dług na koniec tego sezonu wyniesie 70-80 mln. Ja stawiam na tą górną granicę.
Drozd napisał(a):

|
Z tego 1/4 to dług do Królewskiego. Zatem wartość dodana prezeska to minimum 15 baniek.
|
Pamiętaj, że to nie jest wkład Prezeska ale pożyczka.
Miał umorzyć ale tego nie zrobił...
Dla mnie, jeśli rzeczywiście Kwiecień miałby wejść, to postawi warunek umorzenia w całości tej pożyczki przez Prezeska a także przez pozostałych pożyczkodawców-akcjonariuszy. Jeśli to się stanie, to wprowadzi, poprzez wykup akcji, swoje powiedzmy 20 mln.
To się trzyma kupy.
Kluczem jest umorzenie pożyczek, na co, w mojej ocenie, się nie zanosi...