Markus napisał(a):

Jeśli miałoby to uratować Wisłę, uchronić ją od bankructwa i całkowitego upadku, który przy obecnym układzie jest tylko kwestią czasu wcześniej czy później, nie miałbym nic przeciwko powtórzeniu w jakimś sensie manewru Lecha z Amiką, tym razem w odniesieniu do Wieczystej i Kwietnia.
Należy sobie bowiem odpowiedzieć na podstawowe pytanie: co byłoby dla klubu korzystniejsze? Sprytne wyzerowanie długów i przejęcie go przez Kwietnia, czy dalsze trwanie w obecnej sytuacji z Królewskim w roli właściciela? Dokąd klub zmierza i jaką ma przyszłość w tej drugiej opcji?
Każdy doskonale sam to widzi.
|
Czyżby Królewski już rozpisał role dla "opinii publicznej"?
Kibice na forum, potem dziennikarze. W końcu okaże się, że wszyscy chcemy być Wieczystą.