Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6970
Stary 09.02.2025, 22:22
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Mógł to być element, ale gdyby do Milanu nie przychodził Ibrahimović, robiąc z automatu z Piątka trzeciego napastnika (mogę się mylić, ale grali na jednego) to podejrzewam że by został.
Aha. Ale to, że Milan w ogóle rozważał sprowadzenie Ibrahimovicia ze sportowej "emerytury" w USA, rywalizując o niego z takimi potęgami również zainteresowanymi jego sprowadzeniem jak Bologna czy Everton, zapewne pozostawało bez związku z fatalną rundą Piątka.

A sam Piątek, przecież powinien zakładać, że po takim genialnym sezonie, jak jego poprzedni, jedna słaba runda nie sprawi, że stanie się "z automatu" trzecim napastnikiem, bo nikt normalny nie ocenia piłkarza po jednej słabszej rundzie, prawda?

Tak na serio, to oczywiście wiadomo, że ta jedna runda sprawiła, że w Milanie był spalony, nie przez wizję Ibrahimovicia na horyzoncie, tylko przez to jak fatalnie grał. Wszyscy o tym wiedzieli. Jak nie Ibra, to wygryzłby go każdy inny, którego Milan by sprowadził.

Cytat:
Co do Zwolińskiego i Papszuna: ten filmik myślę dużo wyjaśnia.
Zwoliński stracił miejsce już za Szwargi. Abstrahując już od tego, ze Szwarga w ogóle został trenerem Rakowa, bo miał taką samą filozofię jak Papszun, był asystentem Papszuna i przez Papszuna został namaszczony na następcę. Nawet zalinkowany filmik, dziwnym trafem, jest o napastnikach Rakowa, a nie o napastnikach wg Papszuna

Cytat:
Zresztą, mnóstwo jest przypadków że zawodnik podpadł np. właścicielowi (vide u nas Kłos Cupiałowi) i dlatego nie grał. Nie jest to jednak normalne. Sportowo Goku się bronił.
Sugerujesz, że Goku na wiosnę sportowo się bronił, ale podpadł Królewskiemu i dlatego nie strzelał bramek oraz wyleciał z pierwszego składu? No może, może, nie brałem pod uwagę takiej teorii...

No dobra, pośmialim się, kończę ten poboczny wątek, bo nie chce mi się kolejny raz dyskutować, jaki to wspaniały sezon rozegrał u nas Goku wtedy. Każdy forumowicz doskonale pamięta tę tragiczną wiosnę i to, co sobie każdy z nas myślał widząc jak kolejny raz traciliśmy punkty, bo m.in, chłop marnował praktycznie wszystko, co miał. Choć pewnie każdy chciałby zapomnieć.

Prawda jest taka, że każdy z nas w momencie, gdy Kwiecień kupował Goku każdy z nas oceniał to tak samo - że Kwiecień robi nam dobrze, bo nikt inny by takiej transakcji na takich warunkach nie zrobił. Reszta to didaskalia.
Odpowiedz cytując