MaLk napisał(a):

Dyskutowaliśmy o tym, jak się prezentował Goku na wiosnę, bo zacząłeś coś sugerować w zakresie po kontuzji.
Ja tylko oddałem głos najlepszemu analitykowi na tym forum, wklejając - faktycznie losową - jego wypowiedź, pierwszą jaką mi wyskoczyła, dotyczącą postawy Goku na wiosnę jeszcze przed kontuzją.
Rozumiem, że akurat, przypadkowo, ta akurat nie była reprezentatywna, bo analityk dał się ponieść emocjom. Przepraszam. Następnym razem jak będę chciał się powołać na opinię analityka, to najpierw zapytam, czy aby na pewno nie pisał jej pod wpływem emocji.
Rozumiem również, że podanie danych liczbowych dotyczących wkładu Goku na wiosnę też nie jest argumentem. Podobnie jak przypomnienie, jak tragicznie wtedy grał i jaki był odbiór jego postawy. W takiej sytuacji jestem bezradny, bo faktycznie, argumenty mi się skończyły.
Nie wiem co jeszcze może być argumentem służącym do oceny postawy na wiosnę i jej wartości dla Wisły oprócz faktów dotyczących jego postawy na wiosnę oraz ocen jego postawy na wiosnę. Być może faktycznie to, jak grał w Podbeskidziu albo to, co pisałeś o SKWK, ale to już chyba bez mojego udziału... 
Słowacki wielkim poetą był. A nawet jeśli fakty świadczą przeciwnie, to tym gorzej dla faktów. Dobranoc
|
Matko, jaki Ty jesteś żałosny.
Podanie samych danych z wiosny (które i tak są lepsze niż Duarte czy Sukiennickiego btw.) to jest właśnie klasyczne dla Ciebie zawężanie obszaru danych pod tezę. I nie, same z siebie nie są ważniejsze i bardziej reprezentatywne niż jesień, skoro cała drużyna grała gorzej, był po kontuzji etc. Są jedynie wąskim wycinkiem danych jakie mamy.
Dlaczego nie wziąć całego sezonu, jak zwykle się robi? No bo wtedy cała Twoja teza leci na ryj. Jak się weźmie pod uwagę wcześniejsze sezony w pierwszej lidze - to też to co piszesz średnio się broni.
No więc uczepiłeś się tej wiosny jak pijany płota: patrzcie, dwa gole i asysta! I jedna w przegranym meczu (jakby to cokolwiek miało do rzeczy).
Stosując Twoją metodologię można udowodnić że Rodado to patałach, Zwoliński to parodysta etc. Wystarczy odpowiednio dobrać okres.
Dalej, nie bardzo mając już w czym rzeźbić wyciągasz mój losowy post z meczowego i zmieniasz temat. Patrzcie jaki wolfy głupi - genialny argument. Zakładając nawet że nie miałem wtedy racji (a miałem), to nijak to nie wpływa na prawdziwość mojej obecnej argumentacji. No ale jak się nie ma sensownych argumentów to pozostaje ad personam i zmienianie tematu.
No i jak Cię tutaj traktować poważnie?
Nie zachowałem koncentracji i zaczęliśmy dyskutować a to o meczu z Chrobrym, a to o Omranim, aż w końcu skapnąłem się że w sumie to przecież nie o tym była rozmowa...
Czego to dowodzi? Obawiam się że absolutnie nie tego co próbowałeś dowieść...
Ale wciąż Goku, cóż - grał u nas nie tylko na wiosnę. Robił liczby. Gole, asysty. Będę szczery - nie lubię jego gry, irytował mnie, ale fakty są jakie są. I choćbyś mi wyciągnął Sarapatę i SKWK - nie zmieni to tego że Twoja teoria jest o kant dupy rozbić.
@Clanowy - serek to (jak jego nick wskazuje) oczywiście Dawid Błaszczykowski. Ten z nazwy tematu. Ksywkę ma bo bardzo lubi serki homo, a c2 to jego poziom certyfikatu z angielskiego.
No chyba logiczne. Dlatego wszyscy trują mu o to co zrobiło i czego nie zrobiło socios.