wolfy napisał(a):

@MaLk - nie, ja po prostu liczę cały sezon, a nie jedną rundę po kontuzji. Ja nie muszę liczyć na niczyją niepamięć, to Ty jak zwykle opierasz swoje naciągane historyjki na domysłach, uczuciach i manipulacjach 
Liczby Goku miał bardzo dobre - nie tylko u nas, ale przez większość pierwszoligowej kariery. Tylko idiota ocenia na podstawie jednej rundy po kontuzji, zwłaszcza jeśli poprzednia runda była świetna, a i wcześniejsze sezony wstydu nie przynoszą.
|
Masz rację, ja zmyślam i manipuluję.
Dla unaocznienia, przykładowa opinia przykładowego forumowicza na temat przykładowego meczu wartościowego Goku na wiosnę, przed kontuzją, z zawsze silnym Chrobrym Głogów:
wolfy napisał(a):

Jakiego błędu? Wszedł i zaczęliśmy stwarzać zagrożenie. Przetrzymywał piłkę, podawał, stwarzaliśmy zagrożenie. W 10 minut zrobił więcej niż Goku w ponad 70.
Najlepsze że chłop stał mocno na nogach i dzięki temu nie wystarczy go lekko popchnąć żeby stracił piłkę.
Ale tak, dowal się akurat do niego. Nie do wunderkida Krzyżanowskiego który zawalił nam mecz Nie do Goku który nie wiem nawet co robił na tym boisku. Nie do Żyro który z idealnej pozycji wali w mur.
Lecz się człowieku.
|