skarabeus napisał(a):

Tak, ponieważ wedle mojej wiedzy na już potrzeba około półtora miliona złotych na uregulowanie najpilniejszych długów.
To trzeba zrobić szybko i sprawnie, więc prosta umowa pożyczki. Później dopiero miałoby dojść do odkupienia akcji przez Kwietnia i potem konwersji wszystkich długów na udziały.
Formalności nie trwają tygodnia. Raczej kilka tygodni.
królewski w dymaniu partnerów biznesowych jest wprawiony. Najpierw Obidzińskiego pogonił, potem wystawił do wiatru Jażdżyńskiego, a finalnie i Kube poświecił xd
Kompletnie by mnie to nie zdziwiło.
Jak już powiedziałem - tak sobie gdybam
|
Tym bardziej, gdyby tak było to to Królewski będzie podpisywał czyste strony "in blanco" na których Kwiecień później wydrukuje sobie co będzie mu się podobało. Dynamika byłaby odwrotna niż opisujesz, bo tym razem Królewski rozmawia ze starym wygą, a nie przygłupim dziennikarzem czy kibicem (a to jest jego ulubiona widownia).
Ba - przeciąganie rozmów z kimś kto ma nóż na gardle to abecadło biznesu.
@MaLk - nie, ja po prostu liczę cały sezon, a nie jedną rundę po kontuzji. Ja nie muszę liczyć na niczyją niepamięć, to Ty jak zwykle opierasz swoje naciągane historyjki na domysłach, uczuciach i manipulacjach
Liczby Goku miał bardzo dobre - nie tylko u nas, ale przez większość pierwszoligowej kariery. Tylko idiota ocenia na podstawie jednej rundy po kontuzji, zwłaszcza jeśli poprzednia runda była świetna, a i wcześniejsze sezony wstydu nie przynoszą.
Przestań człowieku zmyślać. Jesteś słaby w te klocki. To co piszesz nie ma zwyczajnie sensu. Gdybyśmy byli faktycznie klubem "data driven", to Goku byłby u nas jednym z kluczowych piłkarzy.
Sportowo Goku się bronił, nie on zawalił sezon, błyszczał przed nami i błyszczy teraz. Reszta to ból dupy kibiców którzy nie mogą pogodzić się z rzeczywistością.