Po mojemu to jest tak.
Ponieważ klub podlega kontroli UEFA w wyniku gry w eliminacjach to musi trzymać bardziej restrykcyjne normy finansowe.
Dlatego pinokio zwrócił się do Kwietnia z prośba o umorzenie części (?) długów, tak jak część długów umorzył TS.
Ale Kwiecień jest na cztery łapy kuty. Wie, że w klubie kasy nie ma, zaległości co raz większe, a pinokio nie bardzo może swoje pożyczki umorzyć w kontekście rychłego upadku Synerise.
Więc zrobił szach mat i dał królewskiemu opcje sprzedaży klubu teraz. Wiedział, że się przygłupa z klubu całkiem nie pozbędzie (jeszcze), więc idzie w rozmowy z nim i toleruje medialną szopkę. Zobaczymy jak długo.
Myślę, że ta szopka jest po to żeby jednak Kwietnia zniechęcić, ale mam wrażenie, że Kwiecień jest zdeterminowany bardziej niż kiedykolwiek.
Podejrzewam, że "skasowanie" długów Kwietnia będzie zrobione poprzez konwersje pożyczek na udziały plus dokupienie jakiegoś pakietu, pytanie od kogo i w jakich konfiguracjach. Albo raczej odwrotnie, najpierw odkupienie, potem konwersja.
Tymczasem jednak, żeby zachować płynność Kwiecień wrzuci kolejne ze dwie bańki żeby klub nie zdechł do czasu kiedy całkiem przejmie władze. Pytanie tylko czy w tym momencie pinokio nie straci pamięci i nie wykręci się od ustaleń. Świetnie gra na czas i może nie być czasu żeby pewne rzeczy doprecyzować na piśmie.
Tak sobie gdybam
