Nie no, bez jaj
Sugerowałeś, że odejście Goku wręcz nas uratowało, bo nie mielibyśmy za co płacić tego ogromnego kontraktu. Teraz próbujesz zwyczajnie zmienić temat na nieco inny - a tu z kolei nie ma chyba nad czym za bardzo debatować, bo każdy będzie zgodny.