Witalis napisał(a):

|
A to spoko, wina Migi, nie piłkarza, który nie umiał pohamować nerwów i naruszył przepisy i dobre obyczaje.
|
Ja wiem że jesteś niezbyt bystry, ale bądź łaskaw dowiedzieć się czego dotyczyła dyskusja.
Wina Fernandeza była i nie podlega dyskusji, ale upiekło by mu się (i klubowi) gdyby nie pazerność Migi na lajki. Nie on jeden był na trybunie, tylko on to opublikował.
Byl to kolejny kamyczek który zakończył się spadkiem Wisły.
Twoje kretyńskie podsumowanie bynajmniej nie wskazuje na Twoją wyższość moralną, przeinaczając istotę dyskusji pokazujesz tylko jak bezsensowny jest Twój udział w niej. Nie wnosisz do niej nic.
A temat dyskusji brzmiał: "Miga zrobi wszystko dla klików, na przykład wbije nóż w plecy klubowi któremu rzekomo kibicuje albo będzie bez rzetelnej weryfikacji powtarzał niewiarygodne informacje podejrzanych osób chcących przejąć Wisłę, uwiarygadniając ich w oczach kibiców". Dodajmy, że kłamstwa te zostały błyskawicznie zweryfikowane przez innych dziennikarzy i kibiców i Miga musiał potem rżnąć głupa.
Zresztą, wpadek było więcej.
Także:
- nikt nie twierdził że Fernandez nie był winny
- kilka osób przedstawiło okoliczności łagodzące które miały miejsce
- dyskusja dotyczyła Migi, jego krzywych zachowań i wiarygodności.
Ale to cudownie że jesteś tu i uświadomiłeś nam że Fernandez nie powinien był tego robić. Mimo że w sumie nikt nie twierdził inaczej...