As napisał(a):

YYYY przeciez bylo to normalnie w transmisji telewizyjnej. Po gwizdku koncowym jak konczy sie mecz i komentatorzy coś tam sobie gadają a kamera pokazuje zbijajacych piatki pilkarzy pokazany tbyl Fernandez lutujacy w leb przeciwnika.
Ja ta sytuacje widzialem ogladajac mecz w domu a nie z jakiejs publikacji Migi. Kazdy kto ogladal transmisje w TV widzial to samo chyba ze wylaczyl telewizor rowno z gwizdkiem.
|
Kłamiesz. Kamery tego dobrze nie zarejestrowały (pokazywały radość pilkarzy Petrochemii, a incydent miał miejsce z boku, pod trybunami), tylko donosiciel Miga swoją komórką ze stadionu. Dopiero po jego wpisie z filmikiem z trybun sprawa ruszyła do przodu.
Yyyyy...
@Jaroo1 - to nie notes się skończył, tylko możliwości finansowe Królewskiego - po jednym okienku. Rozpaczliwa forma pożegnania np. takiego Tachiego na to wskazuje.
Oczywiście, można było wtedy przestać brnąć w urojenia o "krakowskiej piłce", ale to byłoby poniżej godności takiego wizjonera jak Królewski. Zamiast tego mieliśmy grać ofensywnie o wiele tańszymi pilkarzami pod okiem Sobolewskiego.
Chcemy grać ofensywnie - potrzebujemy technicznych piłkarzy, na polskich nas nie stać.
Chcemy w miarę bezpiecznie awansować? Trzeba zbudować zupełnie inną kadrę, bez Gogółów i Sukiennickich, bez wielu obcokrajowców za to z kilkoma przecinakami i walczakami oraz trenerem który zna się na awansach.
Za to my mamy ofensywną grę ba budżetowych technikach i młodych pseudotalentach, gdzie w kadrze jest jeden defensywny środkowy pomocnik, ale za to sześciu ofensywnych kurdupli, z czego jeden ma więcej niż 22 lata i jako jedyny potrafi dać prostopadłe podanie...
Nasz jedyny defensywny pomocnik łapie kontuzję? To próbujemy ściągnąć kolejnego kurdupla po ciężkiej kontuzji.
Nie notes, tylko rozjazd między retoryką i PR-em a faktycznymi możliwościami finansowymi.
Gdyby ktoś odgrzebał moje posty po spadku - twierdziłem że trzeba skończyć z urojeniami wyższościowymi i zacząć grać bardziej defensywną, wyrachowaną piłkę. Nie była to popularna opinia...