Nie płaczę za Francuzem. Kurdupel bez kolana który nie grał półtora roku w piłkę I NIE JEST DEFENSYWNYM POMOCNIKIEM. Transfer z gatunku tych które nie mogą się udać i - przede wszystkim - NIE ROZWIĄZUJĄCY NASZYCH PROBLEMÓW.
Kompromitacją jest raczej to że był on jedyną realną opcją. Od czasu odejścia Kiko nie mamy rozeznania na ŻADNYM rynku.
Do dziś szokuje mnie że są ludzie broniący tego co Miga - dla zasięgów - zdobił w sezonie spadkowym. Przypominam jak ten pajac poręczał też oszustów chcących przejąć Wisłę.
Królewski to mitoman, z jednej strony - generuje gigantyczne długi, z drugiej - KUPUJE Sukiennickiego i jakiegoś innego pionka z drugiej ligi kiedy potrzeby są zupełnie inne, dodatkowo lansuje się w mediach że ma pół miliona euro na Cezarego Polaka, który jest nam potrzebny jak świni siodło.
Zabawne że Ci którzy najbardziej pyskowali na Kiko i "starych Hiszpanów" dopiero teraz zrozumieli że alternatywą jest brak znajomości jakiegokolwiek rynku. O czym pisałem ja i pisał Markus. No ale wtedy nawalanie w Kiko i Hiszpanów było modne...
No to teraz mamy drugoligowy szrot albo Francuza bez kolana. Nie można Wam dogodzić
