MaLk napisał(a):

Przecież to nie o to chodzi, że on nam "zabrał"Goku, tylko o to, że on nam zdjął z listy płac piłkarza, na którego nas nie było stać i z którego nie potrafiliśmy skorzystać, ale przede wszystkim dodatkowo zapłacił godziwe pieniądze, których nikt inny by nam nie dał w tej sytuacji.
Alternatywą było to, że musielibyśmy zapłacić za wcześniejsze rozwiązanie kontraktu albo trzymać go u siebie na wielkim kontrakcie nie mając pomysłu ani skąd wziąć pieniądze na jego pensję, ani jak go wykorzystać w drużynie.
|
Na pewno chodzi Ci o Goku? Przecież on nie miał wysokiego kontraktu, nie wiem nawet czy tam była średnia klubowa, na pewno nie było to wielkie obciążenie budżetu.