|
Ciekawe słowa padły u Rymanowskiego.
Zaskroniec twierdził tam, że oni myślelii iż dług wobec Mandziary to jakieś 200k euro, a wyszło 900k co ich zszokowało.
Zastanawiam się jak on robił te słynne audyty, które miały przygotować klub do sprzedaży jeśli machnął się na czymś takim - nie jest to przecież jakaś zagubiona faktura z czasów Sarapaty tylko spór, który zakończył się wyrokiem sądu, a nad wszystkich czuwała UEFA.
Na deser twitt z 19 lipca:
"Ten fakt był nam znany i w sumie szczegółowo omawiany ostatnio na spotkaniu Wisła Biznes ~ miesiąc temu. Nie jesteśmy zaskoczeni."
Także jak zwykle wersje Zaskrońca rozjeżdżają się.
Zwolennik zadłużenia
Sierota po Cupiale
Sekciarz spadkowy
|