Patryko napisał(a):

|
Z tego co pamiętam, to w Poznaniu nie oszukano wierzycieli Lecha. Zostali oni spłaceni z pieniędzy, które Rutkowski zapłacił za prawa do herbu/nazwy/barw.
|
Tylko instytucje panstwowe, ZUS, skarbowka, spolki miejskie etc zostaly splacone. Taki byl warunek owczesnego prezydenta Poznania aby Amika dostala zgode na wystepy na stadionie miejskim. Dlatego za herb i nazwe zaplacono horrendalne pieniedze - bodaj 16 milionow zlotych czyli jakies 5-6 milionow euro na tamten czas. Zeby wlasnie wystarzylo na te dlugi.
Wierzyciele prywatni dostali gowno. Nawet pilkarze Lecha dostali jakies smieszne pieniadze a nie to co im sie nalezalo. Dlatego tez Jacek Masiota, ktory byl prawnikiem obslugujacym ta akcje musial jezdzic do PZPNu i sie tlumaczyc, ze nowy "Lech" nie ma nic wspolnego z Lechem i ze sobie tylko Amika zmienila nazwe. Zadne dlugi i zarzuty korupcyjne (degredacja do 1 ligi) im z tego tytulu nie groza bo to zdechlo razem z Lechem.
Smieszy mnie jak ludzie mowia, ze Lech sobie kupil licencje Amiki - oni mieli kilkadziesiat milionow dlugu i pewna jak w banku degredacje za korupcje.