MaLk napisał(a):

|
Ano. Ja się już w sumie przyzwyczaiłem. Nawet krytykuję już tylko z przyzwyczajenia, bez jakichś specjalnych emocji.
|
A ja w ogóle. Ile minęło od ostatniego zbluzgania kibica przez jaśnie oświeconego - dwa, trzy dni? Za każdym razem mam się przejmować?
EDIT
Zresztą, po chwili zastanowienia - jeżeli zaczepiasz na X kogoś znanego z chamskich odzywek i pisania po spożyciu, to naprawdę nie wiem na co liczysz... Na merytoryczną dyskusję? Z Królewskim?!
To nie była jego pierwsza, druga ani nawet trzecia wpadka. Krytykując go, nawet słusznie, kiedy mu się narracja na ryj wywaliła - czego oczekujesz? On się tu chwali mądrościami wymienionymi z Kwietniem a Ty go o jakieś pierdoły pytasz?
Nie wiem jaki był plan, ale wszystko potoczyło się jak zwykle.
Idąc ulicą Malmoe po zmroku możesz dostać serią z kałacha albo z granatnika, zaczepiając Królewskiego na X zaraz po kompromitacji możesz zostać szczeniacko zbluzgany. W obu wypadkach to nie Twoja wina, ale powinieneś się wykazać większym rozsądkiem i zdolnością przewidywania.