Adryan napisał(a):

|
Kwestią tutaj może być też presja ze strony kibiców i oczekiwania, przypomnijcie sobie jaki mental miał Małecki albo Chrapek, oni sobie nie dawali w kaszę dmuchać tylko mieli większą odporność na presję niż taki Starzyński czy Młyński, którzy jak im nie wyjdzie jedna-dwie sytuacje to nie ma opcji żeby w tym samym meczu cokolwiek pokazali więcej, będą uciekali od gry żeby znowu się na nic nie nadziać takiego co przyniesie szkodę dla zespołu. Tzw. granie na alibi.
|
Podobnie słabą psychikę wydaje się mieć Sukiennicki. Gra na alibi, dosłownie schodzi z drogi rywalom jak atakują. Olejarka wyglądał w rezerwach jak dziecko we mgle.
Co innego Duda, Kutwa czy Letkiewicz którzy wydają się lepiej znosić presję. Od jakiegoś czasu odnoszę wrażenie że nasi wychowankowie są lepiej przygotowani mentalnie dzięki temu że na codzień się z tym spotykają. Letkiewicz pare baboli już zasadził i się nie posypał, Kutwa i Duda przynajmniej na boisku nie przepraszają za to że żyją.
To że psychika odgrywa wielką rolę w sporcie to w sumie banał. Nie mam wątpliwości że u nas nikt pod tym kątem zawodników nie sprawdza. Ot, menedżer podeśle, to wezmą i ogłoszą że Wisła wygrała walkę na śmierć i życie o kolejny galaktyczny talent.
@emjot - jest moderacja, tylko mniej inwazyjna. Możesz się poskarżyć
