|
Patrząc na wysyp twitterowych wystąpień rozumiem, ze losy świata i Polski się już rozstrzygnęły. Ktoś, coś bo rozglądam się dokoła i nic nie zauważyłem.
Bo kilka dni temu nie chciał pisać o Wiśle bo podobno te losy się ważyły.
W domyśle wraz z innymi możnymi tego świata pochylał się nad nimi z bezgraniczną troską.
A już zupełnie poważnie. Rozumiem, że pieniądze się skończyły. Przynajmniej sytuacja jest jasna.
Być może Kwiecień nie Jarkiem wytrze podłogę, a jakimś kambodżańskim księciem bis.
|