Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#29755
Stary 04.02.2025, 09:44
Zabawnie wygląda obrona ściągania naszych krajowych tzw. solidnych ligowców czy pseudo talentów poprzez powoływanie się na nazwiska Mikulca i Zwolińskiego i ignorowanie całego stada piłkarzy takich jak Młyński, Starzyński, Olejarka, Wachowiak, Niewiadomski, Biedrzycki, Sapała, Łasicki, Biegański, Gogól, Sukiennicki, Broda, Szot, Jaroch - znów listę można ciągnąć i ciągnąć.

Żaden z tej pierwszej dwójki nie jest liderem drużyny i nie rozegrał jeszcze ani jednego meczu na naprawdę dobrym poziomie. No ale GKS Katowice i Puszcza.

Jasne.

Róbmy tak samo, bo dwóch na kilkudziesięciu krajowych graczy ściąganych przez Wisłę w ostatnich latach jeszcze totalnie się nie skompromitowało. A że taka Arka, Ruch, ŁKS, Termalica, Podbeskidzie, Zagłębie Sosnowiec, nic w ten sposób nie osiągnęły i po pewnym czasie znów wróciły do pierwszej ligi, a nawet spadły jeszcze niżej, to już nieistotny detal.

Z tej ligi regularnie co roku musi awansować do ekstraklasy jeden zespół, którego kadra opiera się przede wszystkim na krajowych zawodnikach, bo takich zespołów w tej lidze zwykle jest przynajmniej 16. Z tego przytłaczająca większość nie awansuje, a część spada do drugiej ligi.

Ale tego obrońcy ściągania takich graczy jako niby sensownej polityki już nie widzą. Bo GKS Katowice i Puszcza. Bardzo to mądre.

Nie piszę tego wszystkiego by bronić transferu akurat tego wymienianego obecnie w mediach Francuza, który zresztą szybko przestał być aktualny, pokazując w jakim poważaniu mają dziś Wisłę nawet zawodnicy po dużych przejściach.Ten ruch to był kolejny gest rozpaczy Królewskiego, przy okazji raz wtóry obnażający jego kłamstwa dotyczące sztucznej inteligencji, opowiastek o powodach zwolnienia Kiko (za którego teraz AI miała robić dużo lepszą robotę ) i niegdysiejszego gadania, że mamy rozpracowanych i wyskautowanych ponad 200 kandydatów na różne pozycje do Wisły. Aż dziw, że hejterek Jaroo jeszcze agresywnie tego Królewskiemu nie wyciągnął.

Tymczasem okazuje się, że poza wątpliwymi nazwiskami z krajowego rynku próbujemy ściągnąć jedynie dawnych kumpli Bashy lub zawodników, którzy ileś tam lat temu coś sobą w Grecji prezentowali, bo innego rynku nasz Albańczyk najwyraźniej kompletnie nie zna i tylko w Grecji ma jakieś kontakty lub tylko stamtąd kogoś kojarzy. Dziś jesteśmy ślepi i niekonkurencyjni na każdym zagranicznym rynku - w kraju zresztą w sumie też, strzelając w nowych Dziedziców i przepłacając jak za Biedrzyckiego. Nic innego nasz pion sportowy nie ma do zaproponowania.

Mimo to dalej gardłujemy o awansie do ekstraklasy: bez wzmocnień, bez struktur, bez jakościowych zawodników na kilku pozycjach, za to z miotającym się w mediach społecznościowych właścicielem opowiadającym coraz większe głupoty i chorymi rojeniami części kibiców dotyczącymi drogi Gks-u Katowice czy budowania i odsprzedaży rzekomych młodych talentów za miliony jeśli będziemy konsekwentni.

To jednak nie tylko grecka tragedia, to zwykła farsa.
Ostatnio edytowane przez Markus : 04.02.2025 o godz. 14:57.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując