Witalis napisał(a):

Tak sobie myślę⌠Czy byłoby dla Was wielką trudnością pisać o naszych piłkarzach, nawet gdy nie spełniają Waszych oczekiwań, inaczej niż âszrotâ itp.? To jest hejt (i to ciężki, szrot to przecież odpady, złom).
Starzyński miał kontakt ze starymi piłkarzami Wisły i pewnie raz na jakiś czas odwiedza to forum. Pewnie wejdzie tu poczytać o sobie, już i tak przybity kontuzją.
Trzymam kciuki za jego powrót do zdrowia. Na pewno wróci do grania i wierzę, że na poziomie zawodowym. Mam nadzieję, że nie zmarnuje okresu rehabilitacji, wykorzysta go, pracując nad wszystkim, nad czym można pracować z jedną zdrową nogą.
|
Ale przecież tu nikt Piotrkowi źle nie życzy jeśli chodzi o zdrowie (a przynajmniej tak sądzę). Natomiast co do określenia "szrot", to jest ono kierowane do niego że względu na to, że po 3 latach "gry" na poziomie seniorskim, prezentuje się gorzej, niż w swoim pierwszym meczu. Nie jest to stan naturalny w zdrowych klubach i takie określenia są zrozumiałe. Jeśli źle wykonujesz swoją pracę, nie masz do niej predyspozycji, to zawsze można zająć się czymś innym. Gra w piłkę to nie jest jedyny możliwy do wykonywania zawodu. Pograć na takim poziomie to można sobie amatorsko, a realizować się zawodowo w dowolnym innym miejscu. Aczkolwiek rozumiem, że zarabianie niezłych pieniędzy za amatorskie kopanie może być całkiem kuszące. I myślę, że określenie "szrot" w takiej sytuacji nie będzie odbierane obraźliwie.