sandomingo napisał(a):

Serio uważasz, że zawodnik, który nawet nie jest blisko powrotu do treningów będzie dostępny do gry za 2 miesiące?
W Wiśle? W klubie, w którym opieka medyczna i rehabilitacja to cyrk?
Colley tak bardzo ceni klubową opiekę, że od miesięcy odbudowywuje się na własną rękę (i koszt klubu).
|
Jesli zawodnik jest zdeterminowany do powrotu to nawet najgorszy sztab go nie powstrzyma. Albo casus Colleya - woli trenowac u siebie, w swoim kraju, albo Rodado, ktory swoje kontuzje leczyl 3x szybciej niz prognozy. Kwestia genow + charakteru. Rehabilitacja rehabilitacji nierówna.
Przy czym przypadek Colleya nie jest niczym nowym w świecie piłki.
Carbo woli sie leczyć w klubie i czego to z kolei dowodzi? Kompletnie niczego.
Realnie liczę że Carbo pomoze nam w ostatnich kolejkach + barażach a pojedyncze minuty dostanie w kwietniu.