stary dziad napisał(a):

Prezesek wiele razy skarżył się na taki stan.
Ale takie są warunki gry i doskonale o tym wiedział siadając do stołu.
Jedyne co mógłby zrobić to "kolędować" u Masztalskiego.
Ale on woli narzekać i nawet nie daje mu szansy na powiedzenie "nie".
|
Przecież toczyły się rozmowy na początku tego sezonu (pismaki donosiły). Nawet na konferencji z okazji przedłużenia Rodado padło pytanie o to - skoro nikt się nie chwali wynikami tych rozmów, to znaczy, że chuja Zaskroniec ugrał.