wierność83 napisał(a):

|
Rzeczy, które podałeś (poza rezerwami) nie mają większego znaczenia dla pierwszej drużyny. Wisła kobieca czy amp tylko mnożą koszty. I samo to, że nie ma kasy na obiady albo są zaległości 1-2 msc w drużynie właśnie pokazuje w jaką stronę to zmierza. 5 lat w zarządzie, 2 lata samodzielnie i dramat. Bronić tego człowieka w Wiśle to trzeba autentycznie źle życzyć samej Wiśle.
|
Klub to nie tylko 1 drużyna. Jeżeli ktoś z kasą miałby Wisłę kupić to właśnie te elementy będą istotne wystarczy chwilę pomyśleć żeby to zrozumieć.
"Ten człowiek" przez trzy lata ufał w wiedzę i doświadczenie naszej legendy. Bo sam o kulisach prowadzenia klubu nie miał bladego pojęcia. Przez te trzy lata wyhodowaliśmy sobie w klubie milutką przystań dla leserów za ponadprzeciętne pieniądze. Spadek z ligi z szóstym budżetem mówi wiele, 1/14 dopowiada resztę. Po spadku zero refleksji u wiadomych władz i dalsza mizeria i rozwalanie kasy która jeszcze została po ekstraklasie. Dopiero jak się skończyła wsadzono Królewskiego na konia z nadzieją, że długo nie pociągnie i będzie można na niego zwalić upadek najstarszego polskiego klubu. Na którym miejscu Królewski przejął Wisłę? Przypomnisz?