Stelio napisał(a):

|
Obrzydzil mi Wisłę już całkowicie. Ten klub aktualnie ma jak dla mnie przyplastrowana gębę tego farmazoniarza. Myślałem, że mi przejdzie, ale jest coraz gorzej i po prostu już mam to w dupie. Nigdy w życiu nie miałem tak bardzo wyjebane na to co się wydarzy w nadchodzącej rundzie. Nie mam żadnych oczekiwań, bo doskonale wiem jak ta runda się skończy przy takim okienku i dalej pod batuta jareczka.
|
Takich osób jak Ty jest coraz więcej. Widzę to po sobie, znajomych...I to jest największa porażka Wisły - obojętność.
Ten klub przetrwał tylko dzięki temu, że generował emocje. Bez nich będzie martwy.