To nie krytykowanie dla krytykowania, a po prostu pudrowanie w tym klubie przybiera już jakieś wartości maksymalne. Mam wrażenie, że cały czas tam jest jazda na picu i wrażeniu, a nie realna praca. Dziś wyszło np info, że Legia i Jaga chciały Yeboaha. Czyli wiadomo było, że Wisła była bez szans. Nie tylko ze względu na to, że zawodnik chciał zostać w MLS. Nie przeszkadzało to wiadomo komu robić znów wrażenia, że tak, rozmawiamy, pisania ze âYaw jest w Ghanieâ. Robienia wrażenia jak zwykle ze transfer jest realny. A potem no cóż, jeden czy drugi wpis ze obie strony chciały ale finanse nie pozwoliły

no kto by pomyślał. I tak jest od lat. Jedna wielka prowizorka.