Drozd napisał(a):

|
Pytanie więc cały czas takie samo. Jak spowodować żeby nasi kopacze dobrze grali co tydzień, a nie raz na rok. Bo te epizody dowodzą, że dobrze zagrać potrafią.
|
W większości przypadków się nie da, bo ten jeden udany występ na rok to zwykle kombinacja szczęścia, słabości rywala i tego że zawodnik dobrze dzięki temu wszedł w mecz.
Generalnie każdy zawodowy piłkarz umie podać, dryblować etc., ale tylko Ci dobrzy są powtarzalni. Starzyński strzelił pięknego gola ze Spartakiem, ale taki Zwoliński czy Rodado strzelają takie gole w miare regularnie.
Ze szrotu nie zrobisz treningami dobrych piłkarzy, to nie Futbol Manager. W tych klubach które rozwijają piłkarzy na dobrym poziomie jest również ich selekcja. My bierzemy co nam menedżerzy wcisną.
Przykładowo - takiego Sukiennickiego skreślili najpierw w Angli, potem w Rakowie i trafił do nas. Oni raczej wiedzieli dlaczego go odstrzelili, czy my mieliśmy jakiś plan biorąc go i świadomość jego ograniczeń? Pytanie retoryczne, zwłaszcza że Jop rzuca go na skrzydło bo w środku się kompromituje.
Gdyby Sukiennickiego wziął zespół który potrzebuje cymbała który weźmie piłkę, spuści głowę i będzie ją holował, a nie musi wracać bo i tak 7-10 ciu piłkarzy jest za linią piłki przez większość meczu (czyli klasyczna "murarka i konterka") to pewnie tam by się bardziej przydał. Raz na kilka meczy by taki Sukiennicki zapunktował a tu cymbały tworzyłyby legendę jak to odżył po odejściu od nas...
A prawda jest taka że Sukiennicki nigdy nie powinien do nas trafić, bo do reszty składu pasuje jak pięść do nosa. No ale tak wygląda nasza budżetowa "krakowska piłka".