sandomingo napisał(a):

Generalnie SFG czy to ataku czy obronie to leżą u nas co najmniej właśnie od sezonu spadkowego.
Pamiętam jak za Brzęczka była o to drama a ten odpowiedział, że za SFG odpowiada Sobolenka. Jak Sobolenka został trenerem to odpowiadał, że teraz Zając się tym zajmuje. I tak lata lecą i nic się nie zmienia.
Bronienie przy SFG to jedna sprawa. Ale druga powtarzalność to kuriozalne błędy w obronie, tzw. wielbłądy.
Ok, im niższy poziom rozgrywek tym tego więcej ale u nas problem jest w tym, że przeciwnicy je wykorzystują a my w odwrotnej sytuacji nie.
|
Ja tylko uzupełnię, że u nas jest problem nawet z wrzutkami z gry. My kompletnie tracimy czujność i gubimy krycie. I to też ciągnie się już od czasów Brzęczkowych.