stary dziad napisał(a):

Jakby ktoś, w momencie przejęcia przez Brosza tego klubu, deklarował walkę o awans, byłaby to całkowita aberracja. Owszem, taki cel został mu pewnie postawiony co do kolejnego sezonu.
Ale tak na spokoju, bez emocji.
Czy Sobolewski naprawdę zawiódł?
Jeżeli popatrzy się na chłodno, to można powiedzieć tak:
-przejął zespół w trakcie rundy jesiennej, miał zadanie ogarnąć zespól.
-na wiosnę punktował znakomicie, miał serię bodajże 8 zwycięstw, wyciągnął zespół ze środka tabeli na 2 miejsce
-zawalił mecz z Sosnowcem ale to się mogło zdarzyć w całej masie pozytywnych wiosennych meczów
Wszyscy w emocjach patrzyliśmy na ten mecz jako klęskę ale takie rzeczy się zawsze zdarzają ( że murowany faworyt polegnie) . Tu raczej brakło nam zwykłych dwóch punktów, które można i trzeba było zdobyć na jesień.
I byłby awans bezpośredni.
Podsumowując, Sobolewski miał bardzo dobrą wiosnę, osiągnął wybitną średnią punktową w regularnych rozgrywkach. ( do której żaden z jego następców nawet się nie zbliżył)
A to że poległ w barażach, a w zasadzie w barażu, nie ogarnął taktyki, jest niestety smutnym faktem.
I za to na pewno można go krytykować.
Z drugiej strony ciekawym jest, kto doprowadzi do tego, żeby Wisła choć się do nich ponownie zakwalifikowała?
|
Sosnowiec i baraż to dwie sprawy, ale o ile pamiętam oprócz tego był gładko ogrywany taktycznie w paru meczach z rywalami do awansu (Puszcza, Ruch, ŁKS) więc lista za wiosnę robi się dłuższa.