Jagul napisał(a):

|
Bez przesady. To wszystko zawsze sprowadza się do celów jakie stoją przed trenerem. W tamtym sezonie Brosz miał ogarnąć zespół i utrzymać się - nikt tam nie deklarował walki o awans tak jak u nas.
|
Jakby ktoś, w momencie przejęcia przez Brosza tego klubu, deklarował walkę o awans, byłaby to całkowita aberracja. Owszem, taki cel został mu pewnie postawiony co do kolejnego sezonu.
Jagul napisał(a):

|
To samo dotyczy taki asów jak Radzio Sobolewski czy Jurek "Wuja" Brzęczek, którzy mieli jasno określone cele i się kompromitowali. Do tej pory mnie skręca jak sobie przypomnę tych dwóch ananasów i ilość szkód jakie wygenerowali.
|
Ale tak na spokoju, bez emocji.
Czy Sobolewski naprawdę zawiódł?
Jeżeli popatrzy się na chłodno, to można powiedzieć tak:
-przejął zespół w trakcie rundy jesiennej, miał zadanie ogarnąć zespól.
-na wiosnę punktował znakomicie, miał serię bodajże 8 zwycięstw, wyciągnął zespół ze środka tabeli na 2 miejsce
-zawalił mecz z Sosnowcem ale to się mogło zdarzyć w całej masie pozytywnych wiosennych meczów
Wszyscy w emocjach patrzyliśmy na ten mecz jako klęskę ale takie rzeczy się zawsze zdarzają ( że murowany faworyt polegnie) . Tu raczej brakło nam zwykłych dwóch punktów, które można i trzeba było zdobyć na jesień.
I byłby awans bezpośredni.
Podsumowując, Sobolewski miał bardzo dobrą wiosnę, osiągnął wybitną średnią punktową w regularnych rozgrywkach. ( do której żaden z jego następców nawet się nie zbliżył)
A to że poległ w barażach, a w zasadzie w barażu, nie ogarnął taktyki, jest niestety smutnym faktem.
I za to na pewno można go krytykować.
Z drugiej strony ciekawym jest, kto doprowadzi do tego, żeby Wisła choć się do nich ponownie zakwalifikowała?