FraMat napisał(a):

Markus też zawsze musi pokazać tylko jedną stronę.
Będzie na przykład podkreślał wybitną rolę Rude w zdobyciu PP, ale bedzie zapominał, że ten sam Rude, z tymi samymi piłkarzami pozostawił nas na 10 miejscu w lidze a jego zdobycz punktowa okazała się podobna do zdobyczy nienawidzonego przez Markusa Sobola.
Podsumowując:
Zawsze, gdy widzę wpis hejterka Markusa zastanawiam się, czy można napisać w jednym poście jednocześnie coś jeszcze głupszego, bardziej wulgarnego, kłamliwego, oderwanego od rzeczywistości, wewnętrznie sprzecznego, absurdalnego i chorego niż pisze on zwykle.
I zawsze hejterek pokazuje, że jednak można.
|
Ten wpis Fra Mata ma taki sam sens i tyle wspólnego z prawdą ile jego niegdysiejszy wpis
"Niczego za nikim nie podawałem" , choć wielokrotnie powoływał się na nonamów z rumuńskich for czy kolportował publicznie fejk dotyczący rzekomych powodów zwolnienia Krzoski.
Potrzebujesz przypomnienia co wtedy kolportowałeś, czy nie trzeba? Choć podejrzewam, że Twoja pamięć będzie tu jeszcze bardziej wybiórcza niż przy przedstawianiu kontekstu rzekomego posądzania Rude o to, że nie słucha Jopa na podstawie jednego ujęcia kamery podczas meczu z Arką.
Nigdy nie twierdziłem, że Rude poradził sobie w lidze w minionym sezonie, choć do marnej zdobyczy punktowej dorzucił zdobycie Pucharu Polski w przeciwieństwie do Sobolewskiego czy jeszcze wcześniej Brzęczka.
Wolfy miał kiedyś 100% racji pisząc o Tobie tak:
Cytat:
Twoja metoda to:
a) tworzysz kretyńską teorię nie popartą niczym ("Rude nie wiedział że trzeba walczyć", "Rude nie słucha Jopa a powinien" etc.)
b) kiedy ktoś Ci wytyka manipulację zaprzeczasz i po chwili insynuujesz to samo
c) powtarzasz punkt "b" aż do wyczerpania oponentów.
|
Teraz jeszcze można dodać do tego:
d) sięganie po nieudolną parafrazę i kopiowanie słów oponentów

Szkoda tylko, że dokładny opis wulgarnego i skrajnie prymitywnego stylu twórczości hejterka Jaroo nie przystaje do opisywania kogokolwiek innego. Hejterek jest w tym swoim stylu zbyt oryginalny. A to pech.
Swoją drogą, już myślałem że nikt nie przebije dna wyznaczonego tu właśnie przez Jaroo

Ale przecież mamy jeszcze Framata, wiernie starającego się kopiować postępowanie Tomasza Piątka. I trzeba przyznać, że coraz lepiej mu to idzie (może w końcu odnalazł swe powołanie?

).