|
Droga oszczędności i cięcia kosztów to droga jaką chciał iść po spadku Tomasz Jażdżyński. Niestety ta wizja się nie przyjęła i koncepcja się rozjechała. Przez dwa lata szarża po awans była mocna, natomiast pomimo dośc wysokich kosztów wyniki są coraz gorsze.
W tym sezonie paradoksalnie jest spokojniej. Pytanie czy wynika to ze zmiany nastawienia czy po prostu już nie ma nawet za bardzo pieniędzy na szaleństwa.
Jeżeli kolejny sezon przyniesie brak awansu to wrócimy do punktu wyjścia jaki proponował Pan Jażdżyński. Problem będzie taki, że stracimy 3 lata, a zadłużenie będzie dużo większe niż było w 2022 roku.
|