Karherop napisał(a):

Smiejesz sie z tego do rozpuku Markus?
A moze po prostu to nie jest wina Framata, Twoja czy moja ze Sukiennicki zaliczyl zjazd i zaczely wychodzić jego najwieksze mankamenty w grze ktore tak na początku skrzętnie maskował?
|
Nie byłem żadnym fanboyem Sukiennickiego. Miał dobre wyjście w klub, co znajdowało odbicie w moich słowach bodajże po pierwszych meczach z Llapi. Technikę miał lepszą niż wielu innych wcześniejszych naszych wunderkindów, ale już wtedy zaznaczyłem, że aby coś z tego było musi włożyć w swą postawę mnóstwo pracy. Włożył ją i rozwinął się? Nie. Myliłem się tu? Też nie.
Zamiast intensywnej pracy nad sobą włożył pozorowanie gry defensywnej, co jako jeden z pierwszych chyba zauważył właśnie Wolfy. Chcesz się z tego śmiać do rozpuku? To śmiej.

To Wolfy ma tu mocne powody do śmiania się z Framata i jeszcze paru innych osób, nie na odwrót.
Na tle jeszcze lepszych rywali szybko wyszły mankamenty Sukiennickiego również w grze ofensywnej. Nigdy też w przeciwieństwie do niektórych nie stawiałem go na równi z Carbo i nie czyniłem z niego porównywalnego do niego gracza na płaszczyźnie wartości dla drużyny. Nie pisałem bredni, czy choćby tylko sugestii, że nawet jeśli czasem jest dynamiczniejszy, to z powodzeniem może go zastępować bez straty dla jakości gry.
Z tego też możesz się pośmiać, zamiast z wizji Framata, droga wolna.
A jeśli jeszcze bardziej chcesz poprawić mi humor, spróbuj znów jak niegdyś wciskać do Wisły np. Michalaka i Feliksa Hiszpańskiego, czy pisać jak to Wisła powinna dalej uparcie i mozolnie "budować" Młyńskiego oraz paru innych pseudo talentów. Było to nawet bardziej zabawne niż to, co wyprawiał Framat w wielu sprawach.
