FraMat napisał(a):

|
Oczywiście, wtedy na początku sezonu, gdy Carbo był w słabej formie i poza kadrą w 2 pierwszych meczach ligowych, (przypominam, że napisałem: piszę o tym w kontekście sytuacji, gdy Carbo nie będzie mógł grać, jak choćby z Polonią) poziom Sukiennickiego był wystarczający na zastąpienie Carbo wchodzącego dopiero wtedy w sezon.
|
Nie był. Sukiennicki nie potrafi:
- odbierać piłki. Aktywnie tego unika, jak i gry w defensywie, pozoruje ją a'la Sapała. Przecież jeśli będzie zbiegał w fazie obronnej w strefy w które nie ma szans trafić piłka to nikt nie może mieć do niego pretensji. Tyle że Jop dziwnym trafem ma...
- wyjść spod pressingu. Zwykle podaje do tyłu.
- zagrać prostopadłej piłki.
Nie posiada żadnej z charakterystyk wyróżniających Marca, do tego pozoruje grę defensywną. Równie dobrze na tej samej zasadzie Carbo może zastąpić dowolny piłkarz z pola, np. Starzyński.
Tu nie chodzi o to że ja uważam Carbo za geniusza piłki, ale Sukiennicki to bardziej beznadziejny piłkarz ofensywny niż defensywny pomocnik.