|
A co jest lepsze? Jedyna rzecz na obronę Królewskiego to Puchar Polski.
Zadłużenie wzrosło, kadra jest zrobiona chaotycznie, dyrektorem sportowym robimy osobę dla której to jest pierwsza poważna praca po karierze piłkarskiej.
Wisienką na torcie jest to, że w swoim pierwszym pełnym sezonie jako prezes udało się skompletować taką ekipę, która na przestrzeni 34 kolejek zajęła 10 miejsce na drugim poziomie rozgrywek, co jest najgorszym wynikiem w 118-letniej historii klubu.
Jeśli ktoś w tym wszystkim widzi dobry kierunek to podziwiam optymizm. Dla mnie to nadal chaos i improwizacja. Nie ma w tym żadnego, większego planu.
|