|
Bicie piany po to żeby Baenie lepszy kontrakt ogarnąć. Wychodzimy na tym wszystkim jak Zabłocki na mydle. Ciągle się mówi jacy to nasi - szczególnie - Hiszpanie mocni, ile oni wnoszą, kończy się na kolejnym sezonie w I lidze, a w międzyczasie kontrakty piłkarzy rosną.
I tak z poprzepłacanych ekstraklaswowych Colleyów, Młyńskich, Fazlagiciów czy parodystów ściąganych później jak Sapała, budujemy ale już w I lidze wysokie kontrakty kolejnym gwiazdom.
Wiadomo, że Carbo, James, Rodado czy Baena są lepsi od młyńskich i spółki, niemniej koniec końców wyjdzie tak, że w I lidze tkwimy a znowu budzet na poziomie środka ekstraklasy.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|