Wyświetl pojedynczy post
skarabeus
Senior Member
 
Od: 02.2019

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6397
Stary 08.01.2025, 11:07
Chyba chodzilo Ci Karherop o nihil novi.

Coz... pinokio nie odda Wisly za zadne skarby swiata. Stala sie dla niego troche byc, albo nie byc biznesowo. Chce mozliwie najmniejszym kosztem wlasnym osiagnac cel, tylko brak ogarniania pilki noznej przy jednoczesnym pozowaniu na wszechwiedzacego powoduje, ze te koszty i tak kosmicznie rosna.

Inwestorzy mile widziani, ale tacy ktorzy poloza hajs na stole i nie beda o nic pytac A tacy, ktorzy maja hajs to nie chca pinokia i jego fantasmagorii w klubie.

Wiesc niesie, ze zanim Dobrzycki spojrzal na Widzew patrzyl na Wisle. Ale szybko patrzec przestal, bo to typ czlowieka, ktory swoje pieniadze wydaje, tak jak chce wydawac, a nie jak ktos mu dyktuje jak maja byc wydawane
Zreszta jak sie spojrzy na skale niegospodarnosci w Wisle, to pierwsza decyzja ewentualnego nowego wlasciciela byloby wy...... wszystkich ktorzy za ta niegospodarnosc odpowiadali/ja. Na czele z pinokiem. Autystycy maja problemy z odbieraniem rzeczywistosci taka jaka ona jest i w tej kwestii pinokio ma ogromny problem. Nie widzi, ze jest szkodnikiem Wisly.

A co bedzie w przypadku braku awansu? To samo co obecnie. Nie mam najmniejszych watpliwosci, ze krolewski nie finansuje Wisly wlasnymi pieniedzmi, Ktos bedzie musial znowu podjac decyzje o dosypaniu tych 8-10 mln. Pewnie juz nie 14-15, bo ilez mozna. Co roku bedzie to mniejsza cyfra i albo pinokio nauczy sie wydawac pieniadze rozsadnie, albo w ktoryms momencie ktos powie "pass" i kurek zakreci.

Co sie wtedy wydarzy? Nikt tego nie wie spoza klubu, bo tylko wiedzac jak wyglada struktura dlugow i terminy splaty naleznosci bedzie mozna cokolwiek powiedziec.
Zalozmy, ze z dnia na dzien konczy sie finansowanie krolewskiego, Przyjmijmy, ze po sezonie, kiedy brak awansu stanie sie faktem. Do zaplaty beda kontrakty zawodnikow, pensje, ugody, dlugi bez ugod. A wplywow do klubu przez dluzszy czas zbyt wiele nie bedzie. Jesli tutaj braknie plynnosci finansowej lub wyrozumialosci wierzycieli to bedzie powtorka z 2018 roku.

Wbrew mitologii pinokia sytuacja Wisly w 2018 roku a dzis nie rozni sie zupelnie niczym. To sa wrecz blizniacze sytuacje, skala dlugow jest tylko 2-3 razy wieksza. Wplywy tez sie zwiekszyly choc nie tak jak dlugi.
Sarapata sie wysypala na braku plynnosci finansowej. Zbyt niskich przychodach do zobowiazan. Dokladnie tak jak teraz kiedy brakuje w kasie 14 mln rocznie. Sarapata nie miala skad hajsu brac, bo wiecej prano jak faktycznie dokladano.
Nie zakladam, ze pinokio pierze, ale tak jak ekipie miska zrobilo sie goraco i walizki przestaly chodzic, tak samo i pinokiu moga sie skonczyc pozyczki.



Smutne natomiast jest to, ze nikt w socios tego nie widzi, albo udaje, ze nie widzi. Jak dzis jest Socios przygotowane do tego zeby wziac na siebie ciezar ratowania Wisly w przypadku kapitulacji pinokia?
Odpowiedz cytując