wolfy napisał(a):

Wisła tak bardzo się nie zmieniła, za to piłkarze z wiekiem zwykle nie stają się lepsi.
Zresztą - dlatego Poletanović odszedł po spadku, a teraz jest w naszym zasięgu. Podobno.
|
Co do Poletanovicia zapewne masz rację i należy się liczyć z tym, że najzwyczajniej w świecie będzie słabszy niż wtedy.
Ale druga strona medalu jest taka, że Wisła i owszem, zmieniła się dosyć znacząco i należałoby na nowo przeprowadzić analizę czy jeśli pasował do tamtej Wisły, to wpasuje się też i do tego, jaką kadrę teraz mamy.
W porównaniu do kadry, w której grał Poletanović (zostali: kontuzjowany teraz Colley, kontuzjowany wtedy Uryga, rezerwowy Szot, odpalony Fazlagić, odpalony Młyński, odpalony Starzyński) zmieniła się praktycznie całkowicie.
W porównaniu do składu sprzed roku zostali ww. plus rezerwowy Cziczkan, wiecznie kontuzjowany Broda, operowany Łasicki, kontuzjowany Carbo, Jaroch, Duda, rezerwowy Gogół, rezerwowy wtedy Kutwa pół-rezerwowy Alfaro i Rodado. Nawet w porywach nie uzbierasz dzisiejszej połowy podstawowego składu z tych samych zawodników co rok temu.
Co, nota bene, jest naszym głównym problemem od lat. Wieczna wymiana zawodników wagonami. Paradoksalnie ten rok i tak jest lepszy pod tym względem od poprzedzających. Ale za rogiem już szykuje się kolejna masowa wymiana po czerwcu tego roku.